Przeprowadzka!

Styczeń 21, 2009

Tak, tak. Nie wiadomo kiedy, nie wiadomo skąd, ale ten dzień musiał nadejść. Ewoluowałem jak pokemon i teraz mam wyższy level. Przeniosłem się na własną domenę, mam ładniejszego bloga, mam ładniejszą nazwę w pasku i najważniejsze mam więcej swobody nad wyglądem ( *no dobra najważniejszy jest lans na domenę z .pl na końcu ale cii…). Dobra bez zbędnego pieprzenia w sądnym dniu zapraszam na:

WWW.TKPHOTO.PL

Przerwa

Styczeń 7, 2009

Ogółem to na dzień dzisiejszy wstrzymuje swoje pisanie co dwa dni na chociaż parę dni. Nie mam co wrzucać, mam szkołę teraz, jest zimno i muszę się porządnie ogarnąć…

Mam w planach następną kliszę którą będę teraz robił dopieścić w każdej klatce, zrobić ja najlepiej jak będę mógł, do czasu gdy jej nie skończę (przybliżony czas koniec przyszłego tygodnia, początek ferii – zobaczymy), arrivederci!

Oh Sandy!

Styczeń 5, 2009

Nie dość, że dzisiaj nie mam siły pisać to raz, uno, primo czy jak kto tam woli to nawet nie mam co wrzucić tutaj. Postaram się otworzyć mały zbiór dobrych fotografów, ot co. Pierwsza będzie Sandy Skoglund, za to że tak wspaniale łączy sztukę przestrzenną z fotografią i do swoich przestrzennych dzieł wpasowuje ludzi. Z całej tej mieszanki nie mogło wyniknąć nic złego.

www.sandyskoglund.com

Jako zachętę wejścia na stronę wrzucę jedną z moich ulubionych prac Sandy „Radioactive Cats”

Dziady mrozy itd.

Styczeń 3, 2009

Hmm a miało być tak pięknie, miałem wziąć aparat, pojechać kupić klisze i jazda porobić jakieś zdjęcia, wczoraj była boska pogoda choć zimno, przedwczoraj to samo, ale obudziłem się jak już było ciemno. No to dzisiaj już przygotowy, kalesony co by mi jaja nie odpadły wyprasowane na kąt, termos też by się znalazł, a tu dupa takie chmury, że aż szkoda mi było wychodzić. W dodatku zaprzyjaźniłem się z takim nietypowym gościem, coś tam na imię ma katar i mnie męczy cham jeden!

Przez moment padał taki delikatny śnieg, mógłby następnym razem jak będę szedł robić zdjęcia taki popadać choć chwilę, bo mam fajny pomysł na to… no, ale to jak się zrobi to pokażę, nie mam co spalić zawczasu. No bynajmniej niech ta zima się szybciej kończy, bo nie mam do niej siły, zaraz mi się zdjęcia do wrzucania skończą i dupa, będę musiał szuflandię odgrzewać, a tego raczej nikt nie chce. Zły dziad mróź, oj zły!

Kto nie widział to wyszedł nowy numer Fotoindexu, już trzeci zresztą, a i zupełnie nowy magazyn fotograficzny  Pokochaj Fotografię. Oba do ściągnięcia i przeczytania/obejrzenia. Ostatnio się zastanawiałem, że w sumie dalej nie dostałem od digartu paczki niespodzianki za wygraną w konkursie, moooże kiedyś przyjdzie ; P

Idę po herbatę póki mi się zdjęcie nie załaduje na photobucket.

Poza tym przyznać się zboczuchy wstrętne! (kolejne z cyklu po czym ludzie trafiają do mnie na blog…):

I piosenka na dzisiaj po czym robi się z tego jeden z bardziej rozbudowanych wpisów, ot co! Choć jak to oglądam to dość emuśnie wyszli na tym teledysku…

Ssieeego roku!

Styczeń 1, 2009

O mój boże i jeszcze raz o mój boże. Dobra żyję, mam nadzieję że wszyscy też. Jestem świeżo po śniadaniu w sumie, no dobra można już to prawie nazywać śniadanio-kolacją. Spałem przepisowo 8 godzin, bo obudziłem się po 16. Nie wiem sam, to nie jest mój najlepszy dzień.

Dobra każdy widział, że przedwczoraj okłamałem, zachowałem jednak system wrzucania czegoś co dwa dni, nie chciało mi się wczoraj i nie miałem czasu, nawet odrobinę. Żałuję, że nie miałem aparatu wczoraj/dzisiaj ze sobą, byłby ciekawy reportaż ; )

No dobra to jakieś zdjęcie muszę wybrać na dzisiaj, ale to poczekajcie pierw skoczę sobie po kawkę i zastanowię się nad tym spokojnie…

…no dobra czarnulka już jest ze mną i zaczynam klarownie myśleć i wybrałem zdjęcie. Pasuje do życzeń, żeby ten rok był bogatszy niż liczba elementów na tym zdjęciu. To nie będzie trudne, bo to małopolski minimalizm ;D

I piosenka na dzisiaj, która od wczoraj mi strasznie siedzi w głowie a tak na dobry początek roku (ps. wersja z płyty lepsza niż teledyskowa):

Arktyka…

Grudzień 30, 2008

No dobra może i jeszcze nie ma Arktyki, ale okropnie zimno jest na dworze. Miałem dzisiaj iść robić zdjęcia, ale tylko wyszedłem z psem żeby się wysikał to myślałem, że umrę w ciągu pierwszych 5 sekund od opuszczenia domu. Na szczęście przeżyłem, pies się wysikał, obieg wody w przyrodzie zachowany i wszyscy są szczęśliwi. No, ale szczęście, szczęściem, ale zdjęć nie pójdę dzisiaj robić, aparat by mi do ręki przymarzł. W sumie trochę szkoda, bo światło ładne, ale dzięki temu mam jeden dzień dłużej na myślenie nad tym czy wsadzić tam kolorowy film czy czarnobiały, bo to jest poważny dylemat, nie ma to-tamto.

Mam nadzieję, że nie przejadły się wam ryby w tym karpie i sławne pangi na digarcie, bo dzisiaj dwa w low-keye w iście rybackim stylu.

Dobra jutro sylwester więc… a sylwestrowe pierdoły napiszę jutro, złamię zasadę dodawania nowych zdjęć co dwa dni, w końcu rok się kończy nie ma to-tamto, ot co!

Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.